Ile razy musiało się psuć, że już nawet nie wierzę, że będzie dobrze. "Będzie dobrze" Nie, nie będzie, spierdalaj. Po prostu wiem, że to się nigdy nie skończy. Zawsze będzie coś nie tak. Zawsze. Jak nie materialnie to mentalnie zawsze coś się ze mną psuje. Cały czas się boję, że to wpłynie na Ciebie, bo tym sposobem idealnie mnie zniszczy. Wtedy mnie wygra. Łatwiej by było od razu się poddać... Dać się rzeczom po prostu dziać, nie wchodzić w drogę. Ale nie chcę. Nie mogę. Boję się, ale im więcej złych rzeczy się dzieje... Coraz bardziej myślę, że tak by było lepiej. Wam by było lepiej, wszystkim by było lepiej. Lepiejlepiejlepiej beze mnie. Utwierdzacie mnie w tym przekonaniu... Nawet jak mówię jak się czuję, to nadal jest tak samo... Nadal nikt nie rozumie. Jestem nikim.. Chcę umrzeć. Nie, nie mówię tak, bo chcę być szczęśliwa. Szczęście też mnie nigdy nigdzie nie zaprowadziło.. Tylko do kolejnego cierpienia. Chcę umrzeć.
× Lucy.